http://www.vanekstra.pl/news/23/19/Nissan-Note

Testy

Nissan Note

15-07-2011

Koreańskie bliźniaki zdetronizowały na naszym rynku Nissana Note, ale ten model może nadal jeździć w chwale, bo w ciągu 5 lat rynkowego istnienia pokonał i przetrwał kilku groźnych rywali.



Sposób na sukces jest ten sam: poprawione właściwości użytkowe względem bazowej Micry za względnie niedużą cenę. Różnicę trudno dokładnie skwantyfikować ze względu na odmienne silniki, ale to tylko parę tys. zł i oferta jest warta rozpatrzenia. Note nie wnosi żadnych rewelacji i producent, wiedzą co tym, regularnie go rabatuje. Teraz ceny zaczynają się poniżej 40 tys. zł, aż strach pomyśleć, jaki rabat od tego może uzyskać flota, i oto skutek: dobra sprzedaż zarówno do małych firm, jak i młodych rodzin, w ub. roku jeszcze ponad 1800 szt. Note zyskał na przestronności wnętrza w porównaniu z Micrą dzięki większej długości i wysokości nadwozia, przy których łatwo było pogodzić przestrzeń dla pasażerów z w miarę sensownym bagażnikiem. Wadą jest mała szerokość samochodu, ograniczająca swobodę tak kierowcy i pasażera obok niego, jak i osobom na tylnej kanapie, przesuwanej wzdłuż osi o 16 cm. Teoretycznie służy to do zwiększenia pojemności bagażnika do aż 437 dm3, ale praktycznie nie da się wtedy usiąść na tylnych miejscach. Jest zbyt mało miejsca na nogi nawet dla dziecka siedzącego w foteliku lub na podstawce. Co innego przy tylnym położeniu kanapy, swobodnie mieszczą się 2 dorosłe osoby – ale bagażnik ma skromne 280 dm3. Co gorsza, składanie tylnych siedzeń sprowadza się do położenia oparć na siedziskach, co jest rozwiązaniem dopuszczalnym w Micrze, ale w samochodzie o bardziej uniwersalnym przeznaczeniu to już szkodliwe uproszczenie. Nissannie podaje objętości bagażowej po złożeniu siedzeń, pewnie ze wstydu, bo to musi być poniżej 1 m3. Skromną rekompensatą jest wielofunkcyjna półka bagażnika, ustawiana na dwóch wysokościach lub pionowo, tworząc w nim dwie osobne wnęki. Ładowność Note to niewygórowane na tą klasę ok. 400 kg, przyczepki też nie pociągnie, przynajmniej nie z bazowym silnikiem 1,4 (tylko 760 kg). Mocniejsze wersje są już znacznie droższe, nieobjęty promocją diesel 1,5 dCi stał się horrendalnie drogi, choć to także kwestia bogatszego wyposażenia standardowego. Zaletą podstawowego silnika jest stosunkowo niskie zużycie paliwa: nawet z tym dość ciężkim samochodem łatwo zmieścić się w 8 l/100 km w mieście, a poza nim zejść w okolice 6,5 l/100km. Niewygórowane osiągi i hałaśliwa praca przy większych prędkościach skłaniają do trzymania się blisko wytycznych kodeksy drogowego. Dzięki wydłużeniu rozstawu osi do 2600 mm Note prowadzi się komfortowo i stabilnie także na dłuższych, szybkich trasach, ale też z tego powodu niezbyt zgrabnie manewruje, potrzebując aż 11 m po śladach kół na zawrócenie. Dobrze działające elektryczne wspomaganie zdejmuje sporą część tego wysiłku. Z taką mieszanką zalet i wad samochód plasuje się pomiędzy znacznie droższym C3 Picasso, a podobnie wycenionymi, bardziej funkcjonalnymi Vengą/ix20, od których jednak lepiej jeździ. Stąd też pośrednia pozycja w sprzedaży, którą Note powinien obronić jeszcze w tym roku, a co dalej? Zobaczymy, co wymyśli grupa Renault-Nissan, która w tym segmencie nie miała dotąd przekonującego przeboju. (WK)

 

Strona zawiera elementy flashowe. Aby pobrać Adobe Flash Player kliknij tutaj.

Wydawnictwo: AUTO Technika Motoryzacyjna
Odwiedź także: TRANSPORT Technika Motoryzacyjna