http://www.vanekstra.pl/news/21/18/Wyposazenie-pikapow-i-vanow

Nowości

Wyposażenie pikapów i vanów

29-06-2011
W połowie maja odbyły się (oczywiście w konfliktowych terminach) dwie ważne imprezy związane z motoryzacją: targi Autostrada w Kielcach i TTM w Poznaniu.

Ze względu na specjalność wystawy na Autostradzie dominowały pojazdy warsztatowe do obsługi maszyn budowlanych, ale pojawiły się także dwa ciekawe debiuty targowe: firmy Alu Trans System i Bumar Marcin Burzmiński. Pierwsza jest wprawdzie znana w branży z bardzo szerokiego zakresu profili aluminiowych do montażu zabudów skrzyniowych (w tym wywrotkowych) i kontenerowych, ale rzadko pokazuje się publicznie. Tym razem zdecydowała się dołączyć do kieleckiego dealera Citroëna, by zaprezentować lekką skrzynię ładunkową systemu Mini-Trans na podwoziu Jumpera. Wykonana całkowicie (poza słupkami) z profili aluminiowych, skrzynia została zmontowana przez firmę Truck Body, która wraz z Alu Trans System należy do Grupy Kęty. Jest to nieco inna polityka, niż mają inni producenci „kitów” montażowych, ale wynika to z chęci do zapewnienia kompleksowych usługi uzupełnienia samego nadwozia o dodatkowe wyposażenia, od skrzynek narzędziowych po zawieszenia pneumatyczne. Pod chwytliwą nazwą Bumar kryje się firma Marcina Burzmińskiego, który podjął się sprzedaży na polskim rynku zestawów do montażu lekkich wywrotek belgijskiej firmy Henschel i włoskich żurawików Maxilift. W pierwszym przypadku, zadanie jest ułatwione dzięki uruchomieniu jesienią ub. roku polskiego zakładu produkcyjnego w Kostrzynie. Mniejsze koszty robocizny i uproszczona logistyka umożliwiły wyraźne zmniejszenie ceny wywrotek znanych już w Polsce i cenionych przez użytkowników, ale dotychczas drogich. W świadomości wielu klientów lekka skrzynia stała czy samowyładowcza nie są warte większej inwestycji, bo i tak się zniszczy w trudnych warunkach budowlanych. Bumar chce ich przekonać, że jego zabudowy przetrwają całe lata intensywnej eksploatacji, a są zarazem trwałe i lekkie, dzięki dopracowanej technologii, umiejętnemu połączeniu materiałów i skutecznym zabezpieczeniom przeciwkorozyjnym. Cięższym zadaniem, również z powodu ceny, może być znalezienie kupców na lekkie żurawiki Maxilift produkowane przez włoską firmę Next Hydraulics. Specjalizuje się ona w „niszowych” urządzeniach o udźwigu od 500 do 4000 kg, kupowanych głównie przez firmy usługowe różnych specjalności, np. zajmujące się utrzymaniem instalacji gazowej czy wodociągowej. W obu przypadkach trzeba się liczyć z koniecznością wyjęcia ze skrzyni lub wnętrza furgonu ciężkich elementów, a czasami także opuszczenia ich poniżej poziomu nawierzchni. Do takich zadań jest cała rodzina Maxiliftów, a otwiera ją Ant M50, superlekki żurawik, który można umieścić na skrzyni ładunkowej samochodu czy przyczepy lub we wnętrzu furgonu. Wchodzi tu w rachubę wymienne zastosowanie tego samego urządzenia we wszystkich trzech układach, na specjalnych płytach montażowych. Po zainstalowaniu takich gniazd w każdym pojeździe można stosować żurawik tylko na tym, który rzeczywiście go potrzebuje, odciążając zarówno podwozie (maks. o 95 kg), jak i kasę przedsiębiorstwa. Urządzenie jest przy tym do dyspozycji także na czas przeglądu czy naprawy pojazdu, z którym zazwyczaj współpracuje. Do minimum można uprościć także podłączenie instalacji: w najprostszym wykonaniu Ant ma napęd wyłącznie ręczny. Siłownik podnoszenia/opuszczania jest zasilany z pompy ręcznej, obrót wykonuje się korbą. W tym przypadku nie są także wymagane żadne uprawnienia ani dozór techniczny. Żurawik może też mieć blok elektrohydrauliczny na 12 V. Wracając do zabudów warsztatowych, Autostrada umożliwiła pełen przegląd rynku, nawet jeśli jedna z mniej znanych firm ograniczyła się do zaparkowania swojego samochodu demo na zewnętrznym parkingu! Jeden z wystawców miał prawdziwy samochód do obsługi maszyn budowlanych. Komatsu wymieniło swoją flotę na Craftery z wyposażeniem StoreVan, skompletowanym i zainstalowanym przez polskiego przedstawiciela firmę Modesto. Store Van to ciekawy przykład włoskiej tradycji w budowie mebli (nie tylko warsztatowych!): ten prosty system jest wykonany ze stali, ale dzięki perforacji ma tylko nieznacznie większą masę niż wyszukane konstrukcje niemieckich rywali. Przewyższa ich przy tym funkcjonalnością niektórych ważnych detali, np. szuflady wysuwają się na całą długość i mogą być dużo szersze. Wewnętrzne elementy zabudowy mają wysokość regulowaną co 25 mm, tak że można precyzyjnie dobrać ich pojemność do wielkości przewożonych części czy narzędzi. Nie jest też kłopotliwa zmiana tych rozmiarów w czasie eksploatacji zabudów. System obejmuje także pomocnicze wyposażenie ułatwiające wstawienie do wnętrza ciężkiego zespołu: składaną rampę lub żurawik. Ciekawe zabudowy warsztatowe ma teraz Modul-System: wykorzystano w nich zasadę przestrzennego nośnego szkieletu wykonanego z giętego profilu stalowego. W rowki profilu można wsuwać dowolne elementy, łącząc poszczególne moduły regału i wypełniając je odpowiednią treścią: szafkami, szufladami lub przegrodami na pojemniki. Trzy warianty głębokości takich elementów oraz kilka wysokości, dostosowanych do wymiarów typowych furgonów, umożliwiają efektywną zabudowę każdego pojazdu, a także wykonanie nietypowych rozwiązań jak np. warsztatowy pikap. Pokazany na Autostradzie Mitsubishi L200 daje jasną odpowiedź na pytanie, po co nam pikapy 4x4: taki dojedzie najbliżej obsługiwanej maszyny. System regałowy składający się z wysuwanych szuflad pod podłogą poprowadzoną nad wnękami kół i zamontowanych na niej regałów, częściowo dostępnych przez podnoszone pokrywy w nadbudówce, ułatwia sięganie do szerokiego zakresu części niezbędnych do obsługi. (WK)

 

Strona zawiera elementy flashowe. Aby pobrać Adobe Flash Player kliknij tutaj.

Wydawnictwo: AUTO Technika Motoryzacyjna
Odwiedź także: TRANSPORT Technika Motoryzacyjna