Testy
Tata Xenon pikap z Indii
Xenon w ciągu 3 lat sprzedaży na polskim rynku wyzbył się wielu uciążliwych niedociągnięć, ale przedsiębiorcy nadal podchodzą do hinduskiego Taty z nieufnością i mimo atrakcyjnych cen ma on niewielki udział w segmencie pikapów, zdominowanym przez japońskie marki.
Pod względem użytkowym jest to typowy, ramowy pojazd roboczy, który ma przewieźć 5 osób i ładunek z miejsca A do B. Producent wziął sobie do serca uwagi użytkowników i w ostatnim czasie mocno zeuropeizował Xenona. Samochód wyróżnia się przyjemną dla oka stylizacją i wygląda nowocześnie. Opcjonalnie można zamówić dodatkowe orurowanie nadwozia, lampy dalekosiężne, nadbudowy laminatu lub pokrywę skrzyni. We wnętrzu, zastosowano mniejszą i poręczniejszą kierownicę, poprawiła się jakość wykonania i montażu, choć nadal jesteśmy otoczeni tanimi i szarymi tworzywami o nieprzyjemnym zapachu. Koło kierownicy ma regulację pionową w dość ograniczonym zakresie. Sama tablica rozdzielcza jest prosta i niezbyt nowoczesna. Przeszkadzają drobne niedociągnięcia funkcjonalne, np. przerywacze kierunkowskazów po włączeniu wydają bardzo cichy sygnał akustyczny, co dezorientuje kierowcę. Przyzwyczajenia wymaga umieszczenie przycisków sterowania bocznych szyb na środkowym tunelu obok hamulca ręcznego. Silnik 140-konny Dicoro pojemności 2,2-litra zapewnia ważącemu prawie 2 t Xenonowi wystarczające przyspieszenie, jednak przyrost momentu obrotowego odczuwamy dopiero po przekroczeniu 2200 obr./min. Zmiana biegów jest dość nieporęczna, sama dźwignia za duża, a jej skok zbyt długi. Producent w nowszych egzemplarzach znacznie zmniejszył siłę wspomagania kierownicy. Choć układ ten nadal działanie zbyt precyzyjnie, to słabsze wspomaganie daje złudzenie lepszej kontroli nad samochodem. Kolejnymi istotnymi zmianami są seryjny ABS (poduszki powietrzne pojawią się w ofercie pod koniec br.) oraz usztywnienie zawieszenia. Dzięki temu najnowsze Xenony nie kołyszą się tak jak starsze egzemplarze. Należy dodać, że widoczność zza kierownicy jest dobra, a manewry ułatwiają duże lusterka boczne, choć mniejsze niż np. w Grand Tigerze. Pikap Taty ma przeciętny apetyt na paliwo, zadowalając się ok. 9-10 litrów ON na
100 km w trasie i 12 l/100 km w mieście. Podstawowe modele Xenona mają napęd na tylną oś. Napęd na 4 koła jest dostępny w opcji, włącza się go pokrętłem na tablicy rozdzielczej. W trudnym terenie można skorzystać z opcji 4L, przekazując napęd przez reduktor o przełożeniu 2,48:1. Tata Xenon jest dostępny w Polsce w większej liczbie wersji niż ZX Grand Tiger: z 2 rodzajami kabin (pojedyncza 2-osobowa lub popularniejsza w Polsce 4-drzwiowa), napędem na tylną oś lub obie i z dwoma rozstawami osi (282,5 cm i 315 cm). Xenon 4x4 z krótką kabiną ma ładowność aż 1110 kg, a z podwójną kabiną równe 1000 kg. Do tego, każdy wariant może ciągnąć 2-tonową przyczepę hamowaną. Xenon jest dostępny w jednym pakiecie wyposażenia DLE. Znajdziemy w nim m.in. centralny zamek, światła przeciwmgielne, elektrycznie podnoszone szyby i regulowane lusterka, koła aluminiowe, klimatyzację czy kierownicę pokrytą skórą. Za lakier inny niż biały trzeba dopłacić aż 2,5 tys. zł. Podstawowa wersja najtańszego Xenona z pojedynczą kabiną, napędem na jedną oś w wersji podwozie pod zabudowę kosztuje 49 tys. zł brutto. Testowany, topowy model, z podwójną kabiną i napędem na 4 koła to wydatek 79,8 tys. zł. Xenon objęty jest 3-letnią gwarancją z limitem do 100 tys. km, dwuletnią gwarancją na lakier i 3-letnią na perforację nadwozia. (PD)

4/2012

